Czy nie obiecujesz zbyt wiele? Jak stworzyć ofertę, która nie “nagina rzeczywistości”?

Marketing

Obietnice bez pokrycia to zmora przedsiębiorców i ich klientów. W rezultacie konsument otrzymuje produkt, którego jakość jest niższa niż gwarantowana. Wielu czynnie wyraża swoje rozczarowanie – nawet jeśli jest to usługa, za którą zapłacili kilkadziesiąt złotych. Możecie sobie wyobrazić ich rozgoryczenie, kiedy inwestycja za setki tysięcy okazuje się niezgodna z oczekiwaniami. 

Poszukiwanie superlatyw inwestycji to nic złego – przecież musisz pokazać zalety lokalizacji i samego budynku, by zachęcić odbiorców do rozważenia Twojej oferty. Co jeśli… przesadzisz? Jakie mogą być tego konsekwencje?

  • Strata klienta (przed nabyciem mieszkania) – klient nie sfinalizuje transakcji, a ponadto może wystawić Ci negatywne opinie w mediach społecznościowych i na portalach lub forach tematycznych. 
  • Utrata zaufania (po przeprowadzonej transakcji) – klient nabywa mieszkanie, z którego nie jest zadowolony. Po zakupie dowiaduje się o istotnych mankamentach inwestycji. W takiej sytuacji niemal pewne jest to, że otrzymasz negatywne komentarze, a w skrajnych przypadkach sprawa może znaleźć się w sądzie. 
  • Kryzys wiarygodności dewelopera – dobre imię budowane przez lata może pozostać znacząco nadszarpnięte. Najbardziej zdeterminowani klienci nie zmarnują żadnej okazji, by pokazać swoje niezadowolenie. 

Jak promować, by nie “przepromować”? 

  • Zwróć uwagę na warstwę leksykalną – można powiedzieć, że w ostatnich latach w ofertach nadużywa się słów takich, jak “apartament” czy “rezydencja” (w odniesieniu do kawalerek i domów). Ponadto w tekstach reklamowych zwykle występuje ogromna liczba ozdobników (np. “innowacyjny system”)  i superlatywów (np. “najwyższej jakości materiały”). Nie szczędzi się też kwantyfikatorów wielkich (np. “Osiedle, które zachwyci każdego”). Spróbuj spojrzeć na swoje materiały promocyjne okiem przeciętnego odbiorcy i zastanów się, czy określenia typu “wspaniały”, “doskonały”, “świetny” nie przytłoczą go i nie odciągną jego uwagi od tego, co naprawdę istotne. Nie oznacza to oczywiście, że powinieneś zrezygnować ze wszystkich epitetów – komunikaty zupełnie ich pozbawione brzmią sucho i urzędniczo – niemniej jednak postaraj się znaleźć złoty środek. 
  • Nie umieszczaj swojej inwestycji w centrum wszechświata – by stworzyć atrakcyjny folder reklamowy czy przyciągającą uwagę stronę internetową, wielu deweloperów jest w stanie nieskończenie “naginać rzeczywistość”. W rezultacie okazuje się, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu… to znaczy do Twojej inwestycji. Nagle osiedle otoczone jest wszystkimi niezbędnymi punktami usługowymi – sklepami spożywczymi, placówkami medycznymi i edukacyjnymi oraz licznymi atrakcjami. Sprawdź odległości, żeby nie okazało się, że “króciutki” spacer zajmie przyszłym mieszkańcom kilkadziesiąt minut. Najlepiej (i najbardziej) obiektywnie będzie przedstawić wspomniane obiekty na mapie, by dać zainteresowanym pole do interpretacji. 
  • Bazuj na prawdziwych zdjęciach i realistycznych wizualizacjach – fotografowie wielokrotnie udowadniali nam, że zdjęcia mogą przekłamywać rzeczywistość. Składa się na to wiele czynników, w tym perspektywa czy światło. Ujęcia wykorzystywane do promocji Twojej inwestycji powinny być właściwie doświetlone, ostre i dobrej jakości, ale jednocześnie muszą odzwierciedlać stan faktyczny. Co do wizualizacji – teoretycznie można zaprezentować osiedle w izolacji od okolicznej zabudowy, promować jego kameralność i intymność, ale po co? Gwarantujemy, że działanie to zostanie szybko zweryfikowane, a weryfikacja może być bolesna i brzemienna w skutkach. 

Bazując na naszym wieloletnim doświadczeniu w marketingu nieruchomości, możemy z całą pewnością stwierdzić, że Twoja inwestycja ma wystarczająco wiele zalet, by nie trzeba było wymyślać kolejnych i ubierać obecnych w wyszukane słowa. Jeśli masz problem ze stworzeniem oferty, skontaktuj się z nami – chętnie pomożemy. 

Udostępnij artykuł:

Marta Oziemblewska

Absolwentka dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim, copywriter i specjalistka ds. marketingu nieruchomości w agencji Deweloperni. Od lat współpracuje z deweloperami, prowadząc ich social media i tworząc dla nich kampanie reklamowe, sprawiające, że mieszkania błyskawicznie znajdują swoich właścicieli.
0 komentarzy

Dodaj komentarz

avatar

Podobne wpisy

Szukasz pomocy

Wystarczy Twój mail, a skontaktujemy się z Tobą w ciągu 24h!