Jakie są preferencje klientów? Kompaktowość dominuje

Sprzedaż

Rynek nieruchomości jest zmienny, a preferencje klientów wahają się w zależności od wielu czynników. Obecnie w cenie są mieszkania z kategorii kompaktowych. Potrzebujemy jednak więcej pokoi, nawet kosztem metrażu.  Statystyki pokazują wręcz, że przeciętna minimalna powierzchnia, jakiej oczekuje potencjalny nabywca w ostatnich latach uległa zmniejszeniu. 

Dane o preferencjach klientów pokazują przede wszystkim rosnące zapotrzebowanie na dodatkowe pomieszczenie w mieszkaniach. Nie zawsze idzie to jednak w parze ze zwiększeniem poszukiwanego metrażu. Szczególnie jest to widoczne w przypadku rodzin z dziećmi, które coraz częściej poszukują lokali 4, a nie 3-pokojowych, jak to miało miejsce do tej pory.

Kompaktowość dominuje

Z opublikowanego przez JLL raportu „Preferencje nabywców mieszkań” wynika, że lokale dwupokojowe były najbardziej popularne wśród ogółu klientów – dla 40% z nich był to domyślny obszar poszukiwań. Deklaracje dotyczące wyboru największych mieszkań tj. 5-pokojowych i większych nie przekroczyły natomiast 3 proc. badanych. Ta różnica mówi sama za siebie – lokale o dużym metrażu są rynkową niszą.

– Obserwujemy, że nasi klienci zaczęli doceniać nie tyle metraż, co dodatkową przestrzeń życiową, do której zaliczamy balkony, tarasy czy przydomowe ogródki. Większe znaczenie niż kiedyś ma też lokalizacja – blisko natury, ale też z odpowiednio rozbudowaną osiedlową infrastrukturą. Coraz ważniejszy stają się rozwiązanai ekologiczne i  wysoki standard wykończenia części wspólnych. Dlatego też w ramach każdej inwestycji staramy się zachować jak najwięcej przestrzeni zielonych do użytkowania przez mieszkańców – wylicza Bartłomiej Rzepa, członek zarządu spółki realizującej inwestycję Osiedle Symbioza.

W raporcie czytamy, że pożądane przez klientów „dwójki” powinny mieć średnio nie mniej niż ok. 36 mkw., przy czym osoby, szukające ich z myślą o wynajmie skłonni byli kupić nawet takie, które miały o ponad metr kwadratowy mniej. Poszukujące “dwójek” pary celowały natomiast raczej w metraże zbliżone do 38 mkw. Rodziny z dziećmi wprawdzie preferowały już lokum trzypokojowe, ale minimalny dopuszczany przez nie metraż mieszkań, czyli 53,5 mkw., też można zaliczyć do segmentu kompaktowych.

– Klienci faktycznie wybierają głównie mniejsze metraże. Dla przykładu, w naszej powstającej inwestycji Osiedle Symbioza lokale jedno- i dwupokojowe są już zarezerwowane w blisko 95 procentach. Ich większe odpowiedniki również budzą zainteresowanie, ale jednak największy boom odnotowaliśmy w sektorze tych bardziej kompaktowych – mówi Bartłomiej Rzepa.

Przyjazne otoczenie – tego szukamy

Według raportu JLL największa zmiana w preferencjach klientów dotyczyła zapotrzebowania na dostęp do prywatnej przestrzeni zewnętrznej, która stała się jedną z najważniejszych cech wymarzonego mieszkania. Jako szczególnie ważną wskazała ją ponad połowa uczestników ankiety. Druga istotna zmiana dotyczyła prywatnej przestrzeni do pracy i nauki. Dodatkowy pokój jako szczególnie ważny wskazany został przez 37 proc. respondentów, podczas gdy takie zapotrzebowanie w okresie przed pandemią deklarowało zaledwie 19 proc. z nich. Najważniejszy dotychczas atrybut – bliskość transportu publicznego – spadł aż na 10 miejsce w rankingu ważności. Wypchnięty został m.in. przez bliskość zieleni, jakość powietrza oraz ciszę.

– Klienci zaczęli uzależniać swoją decyzję o zakupie mieszkania od najbliższego otoczenia całego osiedla. Z jednej strony szukamy prywatności, z drugiej jednak chcielibyśmy znaleźć się w miejscu stwarzającym możliwość budowania mikro społeczności. Trend ten można zaobserwować już od wielu lat – mówi Bartłomiej Rzepa.

Udostępnij artykuł:

Informacja prasowa

0 komentarzy

Dodaj komentarz

avatar

Nowe obowiązki dla spółek nieruchomościowych oraz ich wspólników

Sprzedaż

Znowelizowane przepisy nakładają nowe obowiązki na spółki nieruchomościowe. Od kwietnia spółki mają obowiązek przekazywać Szefowi Krajowej Administracji Skarbowej informację o podmiotach posiadających w danej spółce nieruchomościowej udziały (akcje), ogół praw i obowiązków, tytuły uczestnictwa lub prawa o podobnym charakterze, wraz z podaniem liczby posiadanych przez każdego ze wspólników takich praw. Obowiązek ten istnieje niezależnie, czy udziały są w posiadaniu bezpośrednio czy pośrednio.

Podatnicy posiadający, bezpośrednio lub pośrednio, w spółce nieruchomościowej:

  • udziały (akcje) dające co najmniej 5% praw głosu w spółce, albo
  • ogół praw i obowiązków dający co najmniej 5% prawa do udziału w zysku spółki niebędącej osobą prawną, albo
  • co najmniej 5% ogólnej liczby tytułów uczestnictwa lub praw o podobnym charakterze,

są również obowiązani przekazywać Szefowi Krajowej Administracji Skarbowej dodatkowe informacje:

  • o liczbie posiadanych, bezpośrednio lub pośrednio, w spółce nieruchomościowej udziałów (akcji),
  • ogółu praw i obowiązków,
  • tytułów uczestnictwa lub praw o podobnym charakterze.

Powyższy obowiązek powinno się zrealizować w terminie do końca trzeciego miesiąca po zakończeniu roku podatkowego spółki nieruchomościowej. Data ta obowiązuje m. in. spółki z o.o. czy spółki komandytowe. W przypadku gdy spółka nieruchomościowa nie jest podatnikiem podatku dochodowego (np. spółka jawna, spółka cywilna) – do końca trzeciego miesiąca po zakończeniu roku obrotowego spółki nieruchomościowej. Informacje powinny zostać przekazane według stanu na ostatni dzień roku podatkowego spółki nieruchomościowej. Natomiast w przypadku gdy spółka nieruchomościowa nie jest podatnikiem podatku dochodowego – na ostatni dzień jej roku obrotowego.

Należy także zwrócić uwagę na podatkowe grupy kapitałowe. W ich przypadku powyższe obowiązki stosuje się także do spółek wchodzących w skład takiej grupy.

Udostępnij artykuł:

Informacja prasowa

Czy deweloperzy nadal poszukują gruntów pod mieszkania?

Sprzedaż

Czy firmy poszukują ziemi pod kolejne osiedla? W jakie grunty inwestują? Jakie projekty planują? Sondę opracował serwis nieruchomości Dompress.pl.

Adrian Potoczek, dyrektor ds. rozwoju w Wawel Service

Nieustannie, mocno działamy inwestycyjnie. Prowadzimy obecnie 137 postępowań o wydanie pozwoleń WZ w Krakowie, Katowicach, Będzinie, Warszawie, Lublinie, Gdańsku oraz Gliwicach. W najbliższym czasie planujemy rozpoczęcie realizacji inwestycji mieszkaniowych m.in. w Krakowie,  Łodzi oraz Lublinie. Poszukujemy również działek nad Bałtykiem, gdzie planujemy wybudować aparthotel. Kolejny taki obiekt powstanie w najbliższym czasie w Czorsztynie. 

Andrzej Oślizło, prezes zarządu Develia S.A. 

Z związku z planami powiększenia oferty i sprzedaży, w 2021 roku bardzo intensywnie pracowaliśmy nad poszerzeniem banku ziemi. Kupiliśmy i zabezpieczyliśmy kilkanaście działek, na których planujemy budowę prawie 5000 mieszkań. Wciąż pozyskujemy nowe grunty w miastach, w których prowadzimy nasze inwestycje. Jesteśmy również otwarci na kupno działek w nowych, obiecujących lokalizacjach, które mogą być również wykorzystane pod PRS.

Angelika Kliś, członek zarządu Atal S.A.

Stale, aktywnie działamy, by pozyskiwać kolejne grunty. Nasz bank ziemi jest zdywersyfikowany i zabezpiecza nas na kolejne 3-4 lata. W okresie trzech pierwszych kwartałów 2021 roku pozyskaliśmy działki pozwalające na realizację projektów o powierzchni 174 tys. metrów kwadratowych. Łącznie nasz bank ziemi ma potencjał na 568 tys. mkw. W zeszłym roku nabyliśmy grunty pod inwestycje mieszkaniowe w większości miast, w których działamy i wciąż rozglądamy się za kolejnymi. Ze względu na nasze możliwości finansowe możemy kupować duże działki pod wieloetapowe inwestycje. Co więcej, nadal kupujemy grunty w bardzo atrakcyjnych cenach. Średnia cena zakupu PUM w 1-3Q 2021 wyniosła 794 zł/mkw.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska

W ostatnim roku zabezpieczyliśmy bardzo ciekawe działki w Poznaniu, Gdyni oraz Warszawie. Umożliwiają realizację łącznie blisko 2000 mieszkań. W tym roku zdecydowanie planujemy dalsze zakupy. Spółka poszukuje ciekawych działek we wszystkich miastach, w których aktualnie prowadzimy działalność. Interesują nas przede wszystkim takie grunty, na których można zrealizować inwestycje mieszkaniowe wielorodzinne. Jeśli chodzi o skalę, to szukamy głównie działek pozwalających zrealizować inwestycje od 50 do 500 mieszkań. Przy czym, preferujemy projekty, w ramach których pojedyncze etapy mają od 50 do 150 mieszkań. 

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

W styczniu br. spółka wygrała przetarg na zakup półhektarowej działki przy ulicy Krzysztofa Kolumba 59 w Szczecinie. Będzie to nasza trzecia inwestycja w tym mieście, po ukończonym już 27 piętrowym mieszkalno-biurowo-usługowym wieżowcu Hanza Tower i wielorodzinnym kompleksie mieszkalnym Nad Odrą z mariną, którego pierwszy etap budowy właśnie się rozpoczął.  

Bartosz Kuźniar, prezes zarządu Lokum Deweloper S.A. 

Dysponujemy sporym bankiem ziemi. Teoretycznie, dzięki niemu mamy możliwość realizacji kilkunastu tysięcy lokali, jednak w praktyce nasz bank ziemi jest obecnie w dużej mierze zamrożony. Wynika to głównie z braku miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego pod budownictwo wielorodzinne. Ta sytuacja utrzymuje się już od lat. Czasochłonny proces administracyjny związany z uruchamianiem inwestycji sprawia, że w przygotowaniu stale mamy około 7-10 razy tyle mieszkań, co w budowie. W związku z tym sukcesywnie poszukujemy gruntów pod nowe inwestycje, zarówno we Wrocławiu, jak i w Krakowie. Utrzymujący się deficyt terenów pod budownictwo wielorodzinne sprawia, że grunty są bardzo drogie, a przez to niedostępne, ze względu na możliwości klientów ostatecznie finansujących ich zakup w cenie mieszkania.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Grupie Robyg

Cały czas poszukujemy i inwestujemy w nowe grunty. Rok 2021 był dla nas rokiem istotnych inwestycji w rozbudowę banku ziemi w Warszawie, Gdańsku, Gdyni, Wrocławiu i Poznaniu. Dzięki temu, obecne łączne zasoby gruntów zapewniają nam potencjał sprzedażowy przekraczający 22 000 lokali.

Boaz Haim, prezes Ronson Development

Naturalną potrzebą każdej firmy deweloperskiej jest stały rozwój banku ziemi. Nasze zasoby są w tym zakresie zabezpieczone, jednak stale poszukujemy nowych gruntów. Tylko w 2021 roku kupiliśmy 8 nowych działek, na których powstanie ponad 3 000 mieszkań. W 2022 roku planujemy dalszy rozwój banku gruntów, szczególnie w centralnych lokalizacjach. Jesteśmy zainteresowani miastami, w których działaliśmy dotychczas i których rynki doskonale znamy. Należy do nich Warszawa, Wrocław, Poznań oraz Szczecin. 

Joanna Janowicz, dyrektor zarządzająca w firmie Constructa Plus 

Nieustannie obserwujemy rynek, analizujemy praktycznie wszystkie oferty sprzedaży działek w ścisłym centrum Poznania. Przywiązujemy ogromną wagę do dokładności tych analiz. Duża niepewność sytuacji gospodarczej, z którą spotkaliśmy się jeszcze przed agresją Rosji na Ukrainę, sprawia, że przy utrzymujących się wysokich cenach narzucanych przez sprzedających, już od samego początku realizacji projektu niezbędny jest dokładny plan i wizja rozwoju w danej lokalizacji. Cykl pozyskiwania gruntów jest u nas ciągły. Chcemy przede pozyskiwać grunty pod budownictwo mieszkaniowe, ale rozważamy także tereny, na których znajdują się już zabytkowe obiekty, wymagające rewitalizacji. Właśnie tego typu nieruchomość nabyliśmy ostatnio z myślą o odrestaurowaniu istniejących budynków i zaaranżowaniu ich przestrzeni na mieszkania.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development

Nasz dział akwizycji nieustannie poszukuje nowych gruntów pod inwestycje mieszkaniowe. W centrum zainteresowań stawiamy tereny w Poznaniu i w jego gminach ościennych, ale rozglądamy się również w popularnych destynacjach turystycznych. Mam na myśli, zarówno nadmorskie, jak i górskie kurorty. Niestety, branża boryka się z niską podażą działek budowlanych w sześciu największych miastach w Polsce. My również odczuwamy te trudności i jednocześnie pilnie obserwujemy rynek gruntów także w mniejszych miastach wojewódzkich.

Bartłomiej Mandryga, kierownik działu sprzedaży i marketingu PCG S.A.

Stale rozwijamy naszą działalność w sześciu miastach, w których prowadzimy inwestycje: we Wrocławiu, w Wałbrzychu, Legnicy, Jaworze, Zielonej Górze i Szczecinie. Cały czas poszukujemy w nich nowych gruntów pod osiedla mieszkaniowe. Interesują nas także atrakcyjne tereny w całej zachodniej Polsce umożliwiające zabudowę wielorodzinną. W naszym banku ziemi znajdują się grunty pod kolejne inwestycje, obejmujące 364 tys. PUM/PUU. 

W przygotowaniu mamy dwa osiedla we Wrocławiu, które wkrótce będą miały swoją prapremierę, przy ulicy Rędzińskiej na Maślicach oraz przy ulicy Bocianiej na Kowalach. W Szczecinie powstaje trzeci etap osiedla Victoria Apartments. Pracujemy także nad wielowymiarowym projektem rewitalizacji wraz zabudową mieszkaniową przy ulicy Heyki oraz na Wyspie Zielonej. Kontynuujemy jednocześnie budowę przy ulicy Żołnierskiej w Legnicy. Powstanie tam nasze kolejne osiedle – Novaforma. 

Jeśli zaś chodzi o Wałbrzych, niedługo będziemy mogli pochwalić się nowym projektem, który zrealizujemy w tym mieście. Podobnie, jak Nowe Podzamcze, będzie to osiedle mieszkaniowe. Profil naszej działalności się nie zmienia. Zamierzamy tworzyć przemyślane i funkcjonalne osiedla, będące nie tylko miejscem zamieszkania, ale dobrym miejscem do życia w nowoczesnym mieście. Na przestrzeni lat zdywersyfikowaliśmy portfolio, poszerzając je o segment premium oraz nowe rynki, charakteryzujące się dużym tempem wzrostu i potencjałem.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic 

Stale inwestujemy i poszukujemy nowych lokalizacji, jednak nie chciałabym ujawniać szczegółów.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest 

Nieustannie poszukujemy gruntów pod inwestycje mieszkaniowe. W ubiegłym roku wydaliśmy kilkadziesiąt milionów złotych na zakup działek na terenie Warszawy. W 2022 roku planujemy dalszy rozwój w tym obszarze. Chcemy jeszcze bardziej zwiększyć skalę zakupu gruntów. Mamy na ten cel przeznaczone jeszcze więcej środków niż w roku ubiegłym. Interesują nas przede wszystkim działki na ternie Warszawy, ale jesteśmy otwarci także na inne lokalizacje.  

Dariusz Nagórski, dyrektor ds. Inwestycji w Aria Development

Kupiliśmy dużą działkę usytuowaną w pobliżu centrum Poznania, na której będziemy realizować duże osiedle mieszkaniowe. Prowadzimy też rozmowy na temat zakupu gruntu w okolicach Warszawy, gdzie projektujemy samowystarczalne i ekologiczne miasteczko. Finalizujemy również zakup parceli położonej w centrum Legionowa. 

Jarosław Kozak, prezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa

Waryński S.A. Grupa Holdingowa jest deweloperem, który na bieżąco monitoruje sytuację na rynku mieszkaniowym, a co za tym idzie, cały czas poszukujemy gruntów pod zabudowę wielorodzinną. Z końcem roku 2021 zainwestowaliśmy w grunty w Katowicach. W naszym kręgu inwestycyjnym są głównie takie miasta, jak Warszawa, Gdańsk, Wrocław, Poznań, Kraków i Katowice. 

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Cały czas staramy się poszerzać nasz bank gruntów. Poszukujemy nowych działek pod zabudowę. W związku z planowanym zakupem kolejnych gruntów weryfikujemy wybrane, największe polskie miasta, poszukując lokalizacji do dalszego rozwijania naszej działalności.

Marcin Michalec, CEO Okam 

Nieustannie analizujemy rynek, rozglądamy się za terenami pod kolejne projekty. Jeśli chodzi o duże miasta, w których przede wszystkim jesteśmy obecni, wiadomym jest, że dostępnych pod inwestycje mieszkaniowe gruntów jest coraz mniej. Znalezienie zatem parceli spełniających nasze założenia i odpowiadających temu, co chcielibyśmy zaoferować nabywcom wiąże się zwykle z długotrwałym procesem. Koncentrujemy aktualnie uwagę na projektach Central House i Bohema – Strefa Praga w Warszawie, Inspire w Katowicach oraz Strefa Progress w Łodzi. Przed nami dalsze, intensywne działania nakierowane na naszą inwestycję na warszawskim Żeraniu, gdzie w ubiegłym roku zakupiliśmy ponad 62 ha pofabrycznego terenu. Wśród innych nabytych przez nas gruntów znajduje się działka z biurowcem przy ulicy Redutowej 9 w Warszawie. Wraz z sąsiadującą parcelą zakupioną rok wcześniej stanowią teren, na którym realizować będziemy osiedle z około 800 mieszkaniami. W fazie projektowania mamy również inwestycję przy ulicy Dowborczyków w Łodzi z przeznaczeniem pod ponad 300 mieszkań. 

Udostępnij artykuł:

Informacja prasowa

Deweloperzy mają małe długi, ich podwykonawcy olbrzymie

Sprzedaż

Polscy deweloperzy są jedną z najmniej zadłużonych gałęzi budownictwa, w przeciwieństwie do tych, którzy na ich rzecz pracują. 4 644 firm inwestujących we wznoszenie budynków ma zaległości finansowe na prawie 193 mln zł. Jak podaje Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej, w ostatnich miesiącach udało im się jeszcze zmniejszyć zadłużenie do poziomu sprzed pandemii. Jednak na horyzoncie czekają nowe wyzwania: miliardowe długi podwykonawców, rosnące koszty materiałów budowlanych i robocizny oraz spadek popytu na nowe mieszkania.

Polskie firmy deweloperskie budujące domy na sprzedaż od lat utrzymują dobrą kondycję finansową. Ich dług widniejący w KRD wynosi obecnie 192,9 mln zł. Deweloperom szybko udało się więc odbudować straty spowodowane pandemią.

Niskie długi, szybkie odbicie

– Po pojawieniu się koronawirusa w Polsce zadłużenie deweloperów zaczęło przyrastać z miesiąca na miesiąc. Najwyższy jego poziom Krajowy Rejestr Długów odnotował na koniec lutego 2021 roku. Niespłacone należności sięgnęły wtedy niemal 220 milionów złotych. Po kilku miesiącach wahań, od października ubiegłego roku, kwota ta zaczęła już jednak widocznie spadać. Na koniec stycznia bieżącego roku sięgała blisko 193 milionów złotych. Co prawda, dziś liczba zadłużonych deweloperów jest nieco wyższa niż w marcu 2020 roku, jednak suma ich zaległości jest już mniejsza o niemal 3 miliony złotych. Średni dług jednego dewelopera to obecnie 41,5 tysięcy złotych – podaje Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Prezes KRD zwraca jednocześnie uwagę, że to nie jest pełen obraz sytuacji. Budownictwo od lat jest branżą, w której moralność płatnicza jest niska, a niepłacenie w terminie lub w ogóle nagminne. Firmy pracujące w tym sektorze gospodarki są niejako przyzwyczajone do tej sytuacji i z tego powodu rzadziej i później podejmują bardziej stanowcze działania wobec swoich dłużników, jak choćby wpisanie długu do Krajowego Rejestru Długów. Bardzo często decydują się na to dopiero wówczas, kiedy same z braku zapłaty zaczną się mocno zadłużać. Problem z zatorami płatniczymi w branży widać szczególnie wśród przedsiębiorstw wznoszących budynki i wykonujących prace wykończeniowe. Łącznie mają one ponad pięciokrotnie wyższe długi niż deweloperzy zlecający im prace. Ich suma przekracza 1 miliard złotych. To jest zresztą miecz obosieczny, bo zadłużeni wykonawcy mogą nie być w stanie realizować kolejnych zleceń, gdy zostaną odcięci od dostaw materiałów budowlanych przez hurtownie, czy stracą pracowników, którzy nie otrzymali pensji.

Mazowsze zbudowało najwięcej długów

Jeśli wziąć pod uwagę długi widniejące w KRD, to najczęściej wierzycielami branży są instytucje finansowe, głównie banki i ubezpieczyciele. Zobowiązania wobec nich stanowią 1/3 kwoty, którą deweloperzy są winni innym. Na uregulowanie 37,4 mln zł liczą też firmy z ich własnej branży, czyli budownictwa. Na niewiele mniej, bo na 31,4 mln zł z kolei czeka sektor handlu.

Pod względem formy prawnej 51 proc. dłużników wśród deweloperów stanowią spółki prawa handlowego, a 49 proc. jednoosobowe działalności gospodarcze. Spółki mają też więcej do oddania, bo 137 mln zł, a więc 71 proc. całego długu inwestorów.

– Najczęściej zadłużonego dewelopera można spotkać na Mazowszu. Tutejsze firmy z tego sektora nie zapłaciły swoim wierzycielom 56 milionów złotych. W pozostałych województwach skala zaległości jest już mniejsza. Śląskie z 20,6 milionów złotych zajmuje tu drugie miejsce, a wielkopolskie z 16,6 milionami plasuje się tuż za nim. Po przeciwnej stronie, czyli z najmniejszym zadłużeniem są przedsiębiorcy z województw podlaskiego, lubelskiego i opolskiego – mówi prezes KRD.

Studzi się hossa mieszkaniowa

Dobra passa deweloperów na krajowym rynku stoi jednak pod znakiem zapytania. Nowe czynniki i trendy mogą wpłynąć na ich sytuację finansową i rynkową.

Jednym z najbardziej rozgrzanych rynków dla deweloperów były w ostatnich latach inwestycje mieszkaniowe. Dynamika wzrostu cen mieszkań w Polsce jest jedną z najwyższych notowanych w Europie. W 2021 r. podwyżki rok do roku w niektórych lokalizacjach były nawet dwucyfrowe. Jednak w obecnym roku rynek nie ma już tak dobrych perspektyw do rozwoju. Według statystyk NBP w trzecim kwartale 2021 r. udział zakupów gotówkowych na tym rynku spadł do 50 proc. W ostatnich latach był on znacznie wyższy, zwykle na poziomie 60-70 proc. Niższy udział gotówki to jednak wynik bardzo dużej wartości wypłaconych kredytów w tym czasie. Pod tym względem trzeci kwartał ubiegłego roku przewyższył nawet wyniki z poprzedniego boomu mieszkaniowego z lat 2005-2007. Jednak czas taniego i łatwo dostępnego kredytu to już przeszłość. Wraz z rosnącymi stopami procentowymi, część chętnych na kupno mieszkania czy domu straciła zdolność kredytową lub nie może uzyskać od banku wystarczającego finansowania. To może mieć duże znaczenie dla poziomu popytu na rynku nieruchomości i potencjalnie wpłynąć na ceny mieszkań, a więc i marże deweloperów.

– Dodatkowo, cały sektor budownictwa musi zmierzyć się z rosnącymi cenami materiałów budowlanych. Zaburzone łańcuchy dostaw i pandemiczne problemy spowodowały ich ogromne podwyżki. Rynek jeszcze się w pełni nie ustabilizował, a nadszedł kolejny kryzys spowodowany wojną na Ukrainie. Z rosyjskiego terytorium Polska importowała ważne surowce, jak żelazo, aluminium, drewno. Z tym samym problemem będą borykały się też inne europejskie kraje, co nieuchronnie doprowadzi do kolejnych podwyżek i utrudni planowanie kosztów inwestycji – zaznacza Adam Łącki.

Trudności mogą wystąpić też z siłą roboczą. Wykonawcy mają coraz większe problemy z zatrudnieniem, muszą mierzyć się z presją na podnoszenie pensji. Mogą też mocniej odczuć brak rąk do pracy. Na budowach w Polsce pracuje wielu Ukraińców. Część z nich pojechała bronić swojego kraju. W przyszłości będzie go też zapewne odbudowywać ze zniszczeń.

Wykonawcy na końcu łańcucha

Według wstępnych danych GUS, w styczniu 2021 r. deweloperzy rozpoczęli o 40 proc. mniej budów mieszkań w ujęciu rok do roku. Może to zwiastować chęć ograniczenia podaży przez inwestorów, co pomogłoby utrzymać satysfakcjonujący poziom cen na rynku oraz wysokość ich marż, nawet przy mniejszym popycie i odpływie klientów kredytowych.

Ważne jest też to, nie ile inwestycji deweloperzy rozpoczną, ale ile uda im się z sukcesem zakończyć. Wpływ na to mogą mieć m.in. problemy finansowe firm wykonawczych i podwykonawczych. Bez ich zaangażowania bowiem żaden duży projekt nie może zostać oddany do użytku. Niestety, obecnie właśnie one zmagają się z ponad miliardowym zadłużeniem. Większość tej kwoty, bo 623 mln zł, należy do drobnych przedsiębiorców zajmujących się instalatorstwem i tzw. wykończeniówką.

– Te prace wykończeniowe są najczęściej realizowane przez najmniejsze przedsiębiorstwa budowlane: mikrofirmy zatrudniające do 9 pracowników. Niestety bardzo często to właśnie one znajdują się na samym końcu łańcucha wynagrodzeń. I chociaż muszą wcześniej zakupić materiały niezbędne do przeprowadzenia prac, zatrudnić fachowców i zainwestować w sprzęt lub maszyny, to zapłatę za wykonaną pracę otrzymują dopiero po realizacji projektu. Dlatego w ostatnim czasie obserwujemy wzmożony wzrost zainteresowania faktoringiem zaliczkowym. W ramach tego faktoringu przedsiębiorca uzyskuje wypłatę na poczet przyszłej wierzytelności, czyli takiej, do której faktura zostanie dopiero wystawiona. W lutym bieżącego roku wartość udzielonych przez nas zaliczek o 32 proc. przewyższała wartości ubiegłoroczne. Widać więc wyraźnie, że mikrofirmy mają coraz większe problemy z utrzymaniem płynności finansowej i szukają rozwiązań, które umożliwiłyby im pozyskanie środków finansowych przed rozpoczęciem kontraktu – komentuje Dariusz Szkaradek, prezes Zarządu firmy faktoringowej NFG.

Udostępnij artykuł:

Informacja prasowa

Podobne wpisy

Szukasz pomocy

Wystarczy Twój mail, a skontaktujemy się z Tobą w ciągu 24h!