Głównym problemem dewelopera Dantex był fakt, że firma nie promowała siebie jako marki. Cała dotychczasowa komunikacja koncentrowała się wyłącznie na poszczególnych inwestycjach. W rezultacie deweloper pozostawał w cieniu własnych projektów i nie miał przestrzeni, by budować silny, rozpoznawalny wizerunek. Naturalnym krokiem stała się więc chęć zmiany – nowy branding miał wychodzić poza schemat i jednocześnie tworzyć tożsamość, która pozwoli marce mówić własnym głosem.
Cel nowego brandingu: świeże spojrzenie na rynek nieruchomości
Tworząc nowy branding Dantex, świadomie odeszliśmy od standardów komunikacji w branży deweloperskiej, wybierając lekkie i nowoczesne podejście. Dotychczas marka wykorzystywała jedynie sygnet w czerwonym, ciężkim i dość agresywnym odcieniu, co trafiało do wąskiej grupy odbiorców. Z tego względu zdecydowaliśmy się zastąpić go paletą inspirowaną naturą – odcieniami zieleni, beżu i szarości.
W centrum identyfikacji znalazł się sygnet Dantex, któremu towarzyszył organiczny kształt inspirowany kroplą wody lub gorącym szkłem. To on nadawał systemowi unikalnego charakteru i wyraźnie odcinał markę od konkurencji. Całość dopełniał claim „Rzucamy nowe światło na inwestycje mieszkaniowe” – symboliczne podsumowanie zmiany, która redefiniowała język wizualny marki i pokazywała jej nowe spojrzenie na rynek.
O sile sentymentu i potrzebie powrotu do czerwieni
Pierwsza odsłona nowego brandingu Dantex spotkała się z entuzjazmem wszystkich działów. Projekt zyskał akceptację – był świeży, nieoczywisty i odważny, dzięki czemu mocno wyróżniał markę na tle konkurencji.
W międzyczasie firma obchodziła jednak swoje 40-lecie. Jubileusz stał się momentem refleksji i to właśnie wtedy odkryto, że deweloper od zawsze miał swoją tożsamość, choć wcześniej nie była ona wprost nazwana. Uświadomiono sobie, jak istotną rolę w historii Dantex odgrywa czerwony sygnet z symbolem DX.
Nowy branding stał się więc pewną barierą. Problem nie leżał w projekcie – ten miał lekkość i świeżość, której poszukiwano – lecz w poczuciu, że zabrakło w nim koloru nierozerwalnie związanego z historią marki. Osoby od lat współpracujące z firmą dostrzegły, że brak czerwonego sygnetu oznacza utratę ważnego elementu tożsamości.
Emocjonalne przywiązanie do tego znaku okazało się silniejsze niż chęć drastycznych zmian i wyszło to firmie na dobre. Dzięki temu można było wysunąć na pierwszy plan to, co w Dantex było najważniejsze od lat.
W efekcie zapadła wspólna decyzja: nowy branding musi uwzględnić stare logo, ale w zestawieniu z nowym, świeżym i oryginalnym kierunkiem graficznym. Tak rozpoczął się drugi etap prac – oparty na sentymencie i zakorzeniony w emocjach, a jednocześnie daleki od utartych w branży wzorców.
Czerwień w nowym kontekście i inspiracja sztuką
Nowe podejście do redesignu opierało się na pozostawieniu czerwonego sygnetu DX, lecz w bardziej wyrafinowanym i nowoczesnym wydaniu. Wokół historycznego logotypu zbudowaliśmy nowy key visual, który nadał projektowi lekkości. Cel pozostawał niezmienny – stworzyć spójny wizerunek marki, jednocześnie wolny od dosłownych skojarzeń z branżą nieruchomości.
W warstwie wizualnej sięgnęliśmy po język sztuki – inspiracją był kubizm i Bauhaus, łączące odwagę koloru z geometryczną dyscypliną formy. To nawiązanie miało także wymiar symboliczny: odsyłało do warszawskiego modernizmu, epoki dynamicznego rozwoju firmy Dantex oraz do mecenatu sprawowanego przez markę nad muzeum Villa la Fleur.
W efekcie powstał branding czerpiący z retro estetyki i minimalistycznych, kubistycznych brył, wzbogaconych o gradienty i geometryczne moduły, które nadają całości lekkości i elastyczności. Dzięki temu czerwieni udało się nadać nowy kontekst – nie jako barwie agresywnej, lecz jako centralnemu elementowi systemu wizualnego o nowoczesnym charakterze.
Redesign jako fundament nowej strategii komunikacji
Dotychczas Dantex prezentował swoje inwestycje jako osobne projekty z całkiem odrębnym stylem graficznym, co uniemożliwiało budowanie wizerunku marki dewelopera. Nowa identyfikacja wizualna odwróciła ten schemat – wprowadziła system, który porządkuje wszystkie projekty według jednolitego brandingu dewelopera i jednocześnie pozostawia przestrzeń na ich indywidualną interpretację.
Logotypy poszczególnych inwestycji zostały zachowane, lecz wpisano je w ramy nowej koncepcji brandingu Dantex, nadając im tożsamą stylistykę, kolorystykę i motywy graficzne. Dzięki temu każdy projekt zyskał unikalny charakter, a całość zaczęła działać jako spójny, rozpoznawalny system. Nowy key visual został zaprojektowany tak, by zapewniać pełną elastyczność. Teraz umożliwia dostosowanie stylistyki do segmentu i charakteru inwestycji oraz grupy docelowej, a jednocześnie zachowuje spójność całego systemu. Dzięki temu poszczególne projekty mogą rozwijać własny język wizualny, nie tracąc związku z marką Dantex.
Ursus Vita przed rebrandingiem posługiwał się geometrycznym sercem jako głównym symbolem. Po zmianach projekt zyskał lżejszą, bardziej współczesną oprawę – całość stała się mniej generyczna i zdecydowanie przyjemniejsza dla oka.
W przypadku Autonomii Praskiej kluczowym elementem w identyfikacji wizualnej były obłości i gradienty w odcieniach fioletu i pomarańczy. Nowa odsłona graficzna nie porzuciła tych motywów, lecz nadała im świeżą formę – gradientowa kula w odcieniach pomarańczy stała się centralnym punktem kompozycji.
Aurora z kolei pierwotnie bazowała na odważnych, agresywnych kolorach i tle przypominającym zorzę polarną. W odświeżonej wersji ten kierunek ewoluował – pojawiły się kształty inspirowane wcześniejszymi rozwiązaniami, jednak teraz interpretowane jako formy przywołujące na myśl kosmiczną energię.
Podsumowanie
Historia Dantex pokazuje, że rebranding to nie tylko zmiana kolorów czy nowa forma graficzna. To przede wszystkim bardzo wymagający proces, którego głównym celem jest odkrywanie, co naprawdę stanowi o sile marki. Pierwszy rebranding otworzył drzwi do świeżego, nieszablonowego języka, drugi – przypomniał, jak ważne są korzenie i emocje budowane przez lata. W rzeczywistości oba były potrzebne: jeden, by sprawdzić, jak daleko można odejść od utartych schematów, a drugi by pokazać, że autentyczność marki rodzi się w połączeniu nowoczesnego podejścia z historią i ludźmi, którzy ją współtworzą.
Mogłoby się wydawać, że spoty radiowe to dziś jedynie echo przeszłości – relikt czasów, gdy dźwięk był głównym nośnikiem reklamy. Jednak, przy odpowiednim pomyśle i precyzyjnej realizacji, radio wciąż potrafi przyciągnąć uwagę i zbudować emocje równie skutecznie jak obraz. Dziś szerzej w kontekście reklamy radiowej opisujemy spot zrealizowany dla dewelopera Novdom we współpracy z jedną z najbardziej znanych polskich lektorek — Krystyną Czubówną.
30 sekund, by opowiedzieć to, co najważniejsze
Tworząc koncepcję kreatywną spotu radiowego, należy pamiętać, że na zdobycie uwagi odbiorcy, zbudowanie emocjonalnej narracji i przekazanie kluczowych informacji mamy zaledwie 30 sekund. Mówiąc wprost: jeśli chcemy wyróżnić się wśród innych komunikatów, potrzebujemy dobrego pomysłu i jego precyzyjnego dopracowania — zarówno w kontekście warstwy tekstowej, jak i w formule przekazu.
Dwa Jeziora to inwestycja położona dosłownie między dwoma jeziorami, zaprojektowana z myślą o życiu blisko natury i w rodzinnej harmonii. Claim „Bliżej natury. Bliżej siebie.” stał się dla nas punktem wyjścia do stworzenia narracji, która podkreśla atuty lokalizacji i unikalny charakter tego miejsca. Zdecydowaliśmy się na formę opowieści, która nie tylko mówi o naturze, ale także brzmi jak historia o niej.
Krystyna Czubówna w narracji o współczesnym siedlisku gatunku ludzkiego
Zainspirowani filmami przyrodniczymi oraz ich spokojną, opisową narracją stworzyliśmy scenariusz spotu, który opowiada o nowoczesnym osiedlu w taki sposób, jakby było ono fragmentem naturalnego ekosystemu. Zdecydowaliśmy, że w rolę lektora wcieli się Krystyna Czubówna, której głos jest znany i rozpoznawalny wśród Polek i Polaków. Jej charakterystyczna intonacja, ciepła i spokojna barwa głosu oraz interpretacja tekstu scenariusza nadała spotowi autentyczności.
Scenariusz celowo operuje językiem biologicznym i półnaukowym: zamiast mówić o mieszkańcach – opowiadamy o „przedstawicielach gatunku ludzkiego”; osiedle staje się „współczesnym siedliskiem”; a mieszkania – „gniazdami”. Ten zabieg pozwolił nam stworzyć komunikat, który nie tylko przekazuje informacje o zaletach inwestycji, ale robi to w sposób zapamiętywalny i wyraźnie odmienny od standardowego języka spotów radiowych.
Każda inwestycja, niezależnie od skali, wymaga dziś przemyślanej promocji. Coraz bardziej konkurencyjny rynek nieruchomości mieszkaniowych sprawia, że nie wystarczy już „dobry projekt w dobrej lokalizacji”. Skuteczna komunikacja nie jest dodatkiem, a integralnym elementem całego procesu. Aby działania promocyjne przyniosły efekty, muszą być nie tylko kreatywne, ale i wynikać ze spójnej strategii — opartej na analizie potrzeb odbiorców, charakterystyce inwestycji oraz jej otoczenia.
15 minutowe miasto, czyli osiedle ESSA Kliny
Projekt ESSA to odpowiedź na zmieniające się potrzeby mieszkańców dużych miast. To pierwsza w Krakowie inwestycja zaprojektowana zgodnie z ideą 15-minutowego miasta – koncepcją urbanistyczną popularyzowaną przez prof. Carlosa Moreno, wdrażaną już m.in. w Barcelonie czy Paryżu. Jej główne założenie to zapewnienie mieszkańcom dostępu do usług, rekreacji, handlu i edukacji w promieniu kwadransa od miejsca zamieszkania.
Mieszkańcy całej dzielnicy zyskają nowoczesną infrastrukturę w tym m.in. wypożyczalnię rowerów, pasaż usługowy, kleparz z targowiskiem, siłownię, kawiarnie, restauracje czy tereny zielone i rekreacyjne.
Fundamenty kampanii promocyjnej
Wprowadzenie osiedla ESSA Kliny na rynek rozpoczęliśmy się od opracowania strategii marketingowej. Dzięki gruntownej analizie grup docelowych zidentyfikowaliśmy potrzeby i styl życia przyszłych mieszkańców, co pozwoliło nam stworzyć trafną koncepcję komunikacji.
Wygodna codzienność i łatwy dostęp do niezbędnych udogodnień to główne założenia inwestycji, które posłużyły jako baza i inspiracja do projektowania haseł reklamowych. Już na tym etapie określiliśmy kanały, które chcemy wykorzystać w pierwszej fazie promocji. Postawiliśmy na działania w mediach społecznościowych, w tym Facebook, Instagram i LinkedIn, kampanie reklamowe w środowisku Meta i Google Ads, a także kampanie OOH.
Key visual pełen… luzu?
Deweloper na początku współpracy posiadał już nazwę inwestycji oraz gotowy logotyp – naszym zadaniem było zaprojektowanie komunikacji wizualnej. ESSA to słowo, które kojarzy się z luzem, beztroską i swobodą działania. Charakterystyczny i nierozerwalny wydźwięk nazwy osiedla stał się punktem wyjścia do zaprojektowania key visualu — kolorowego, rozpoznawalnego i elastycznego wizualnie systemu, w którym pierwsze skrzypce grają elementy pełne soczystych barw w różnych, acz symetrycznych kształtach.
W oparciu o identyfikację wizualną zaprojektowaliśmy stronę internetową oraz dwa dedykowane landing page’e. Ich celem było rozdzielenie ruchu oraz precyzyjne mierzenie efektów kampanii – zarówno w kanałach online, jak i offline, dzięki integracji z komunikacją outdoorową. Każdy z landing page’y zawierał nieco odmienną treść, jednak oba stanowiły spójny element kampanii teaserowej. Zamiast ujawniać wszystkie szczegóły, przyciągały uwagę odbiorców kolorowymi akcentami i tajemniczym przekazem, zapowiadając nowość na mapie Krakowa, tym samym zachęcając do wypełnienia formularza kontaktowego.
Kolorowe banery i animacje wpisane w przestrzeń Krakowa
Pierwsza iteracja kampanii osiedla ESSA zaczęła się od… tajemnicy. Kolorowe plakaty na przystankach komunikacji miejskiej, z hasłami typu „15 minut wystarczy, by…”, nie zdradzały od razu, że chodzi o nową inwestycję mieszkaniową. Zamiast tego wzbudzały ciekawość przechodniów, a same hasła dotyczyły różnych codziennych aktywności przedstawionych w motywacyjny sposób, które można wykonać w kwadrans. Komunikaty pojawiły się w różnych dzielnicach Krakowa i prowadziły do zaprojektowanego wcześniej landing page’a.
W drugiej iteracji kampanii pojawiło się logo inwestycji ESSA wraz z rozwinięciem myśli z pierwszej odsłony działań promocyjnych. Tym sposobem prowadziliśmy z odbiorcami dialog, wskazując na to, że wszystkie z wymienionych aktywności będą mogli realizować, korzystając z udogodnień planowanych w 15-minutowym mieście. Projekty pełne kolorów, przykuwające wzrok i nutka tajemnicy okazały się być dla odbiorców czymś niezwykle ciekawym, bowiem w jej pierwszych dniach osiągnęliśmy rekordową liczbę leadów.
Dwuetapowa kampania online
Równolegle z kampanią outdoorową wystartowaliśmy z komunikacją w social mediach oraz kampaniami online. Już podczas pierwszej iteracji profile marki były gotowe na przyjęcie obserwatorów. Choć w mediach społecznościowych odbiorcy mogli natknąć się na logo, to jednak zdjęcia w tle oraz opisy profili nie zdradzały szczegółów, a podtrzymywały ciekawość.
Kreacje reklamowe oraz harmonogram kampanii zdecydowaliśmy się przenieść z outdooru do digitalu — bez ingerencji w projekty graficzne i zaprojektowaną komunikację, która również online odbywała się w dwóch iteracjach. Zależało nam na stworzeniu spójności, prowadzeniu odbiorców za rękę i budowaniu skojarzeń.
Co istotne, w drugim etapie promocji pokazaliśmy już wizualizacje osiedla, szczegóły związane z lokalizacją czy planowaną infrastrukturą oraz ceny mieszkań. Prowadzone w tym czasie kampanie prowadziły już bezpośrednio na stronę internetową. Użytkownicy, zachęceni wcześniejszymi komunikatami, chętnie wypełniali formularze.
Co warto wiedzieć, planując kampanię dla inwestycji deweloperskiej?
Na przykładzie kampanii ESSA Kliny widać, że promocja inwestycji to proces wymagający dobrego planowania, spójnej koncepcji i zespołu złożonego z różnych kompetencji. Outdoor marketing — jeśli jest kreatywny i angażujący — wciąż ma ogromną moc, zwłaszcza w połączeniu z digitalem. Istotna jest również analiza grup docelowych, która powinna poprzedzać wybór narzędzi i języka komunikacji. Najważniejsze jednak, by działania rozpocząć odpowiednio wcześnie, zadbać o harmonogram i planowanie zadań w czasie, by dać sobie przestrzeń na dopracowanie projektów, przeprowadzenie kilku iteracji i optymalizację. Spójność, konsekwencja i świadomość celów to fundamenty skutecznej kampanii.
Współpraca marketingowa
Agencja Deweloperni była odpowiedzialna za zaplanowanie i przygotowanie kampanii promocyjnej osiedla ESSA Kliny. Agata Cierpich odpowiadała za media plan i project management, Patrycja Jagiełło opracowała konepcje kreatywne oraz copywriting, Kinga Longa zaprojektowała key visual, stronę internetową oraz design banerów, Justyna Tomicz przygotowała materiały graficzne i animacje na potrzeby social media oraz zaprojektowała landing pages.
Wprowadzenie na rynek nowej inwestycji to duże wyzwanie. Każdy projekt deweloperski jest bowiem skierowany do innej grupy docelowej oraz odpowiada na różne potrzeby i wyzwania. To z kolei wymaga indywidualnego podejścia, a tym samym stworzenia submarki, która będzie rezonować z przyszłymi mieszkańcami. Ten artykuł to podróż po kolejnych etapach pracy nad brandingiem, który opracowaliśmy dla dewelopera Dantex i inwestycji – Autonomia Praska.
Unikatowy, loftowy projekt deweloperski w dzielnicy pełnej kontrastów
Autonomia Praska to inwestycja położona na warszawskiej Pradze. Nowoczesny design budynku, inspirowany krajobrazem Pragi-Północ z przełomu XIX i XX wieku, wpisuje się nienagannie nie tylko w historyczne wspomnienia dawnej Warszawy, ale także w obecny praski pejzaż.
Praga, choć zachwyca wieloma urokliwymi zakątkami, zabytkami i unikatową, postmodernistyczną architekturą, wciąż przez niektórych postrzegana jest stereotypowo. Za cel przy kreowaniu wizerunku tego osiedla postawiliśmy więc odczarowanie dotychczasowego wyobrażenia na temat tej dzielnicy i zaprezentowanie jej jako tętniącej życiem, ukazując jej walory i wskazując na ciągły rozwój.
Manifest wartości, czyli nazwa i claim
Nazwa inwestycji, Autonomia Praska, to zestawienie dwóch nieprzypadkowych słów: warszawskiej Pragi, co bezpośrednio nawiązuje do lokalizacji oraz słowa autonomia, które oznacza zdolność do samodzielnego działania i decydowania, bez ingerencji innych osób i instytucji. Celem dewelopera było bowiem stworzenie nowego osiedla na warszawskiej mapie nieruchomości, które stanie się miejscem, gdzie każdy mieszkaniec będzie miał poczucie sprawczości, wolności i niezależności.
Nieodłącznym elementem każdego deweloperskiego brandingu jest claim, czyli przekazanie za pomocą słów konkretnej idei. Przekaz nowej inwestycji firmy Dantex został zamknięty w prostym haśle: „Twoja część miasta”, podkreślając po raz kolejny autonomiczny charakter osiedla. W ramach tej koncepcji powstały wariacje wokół hasła głównego, takie jak „Twoja okolica” czy „Twoja część osiedla”, które znalazły zastosowanie w kanałach Social Media oraz w materiałach promocyjnych podczas realizacji kampanii.
Proces tworzenia spójnego key visualu: Od misji do logo
Gdy wartości, misja i wizja zostaną ubrane w słowa, przychodzi czas na odwzorowanie ich w postaci graficznej i stworzenie spójnego key visualu, który stanie się dopełnieniem brandingu.
Dobierając odcienie do projektu identyfikacji wizualnej, postawiliśmy na uwydatnienie futurystycznego wizerunku inwestycji. W palecie barw znalazł się ciemny fiolet jako kolor bazowy, bordo jako kolor uzupełniający oraz pastelowy pomarańcz jako dodatkowy akcent.
Zadaniem sygnetu, umieszczonego w logotypie Autonomii Praskiej, było ponownie jak najlepsze odwzorowanie estetyki osiedla. Projekt powstał na bazie czterech znaków. Logo oparte zostało o wyrazisty sygnet zamknięty w formie litery „A”. W jego wnętrzu widoczne są wyraźne linie, wyglądem przypominające żebrowania bramy, co z kolei ma wydźwięk symboliczny — otwarcie na nowe lub wejście dla wybranych. Forma litery „A” ze względu na symetryczne rozłożenie dwóch nóg oraz obłe zakończenie w górnej części budzi optyczne skojarzenia z mostem, co w zestawieniu z symboliczną bramą sugeruje jej otwarty stan i tworzy spójny obraz, z którego da się odczytać przesłanie: Tutaj możesz przejść na drugą stronę miasta, pozwolić sobie na wolność i autonomię.
Rozpoznawalność logotypu uzyskaliśmy, tworząc lekko abstrakcyjny projekt. Zależało nam także, aby całość wizualnie wprawić w ruch i nawiązać tym samym do żywego rytmu miasta i dzielnicy. W tym celu sygnet został wypełniony poziomymi liniami, które w połączeniu z dynamicznymi zakończeniami nadały całości rytmiki.
Podróż po Pradze: kreowanie wizerunku Autonomii Praskiej
Po zatwierdzeniu koncepcji brandingu i stworzeniu kompletnego brandbooka inwestycji przyszedł czas na planowanie działań promocyjnych. Niezbędne w kreowaniu nowego wizerunku tego miejsca było odczarowanie dawnego, stereotypowego i krzywdzącego obrazu warszawskiej Pragi. W realizacji założonego celu mogły pomóc jedynie materiały ukazujące dzielnicę taką, jaką jest naprawdę.
Dzięki sesji zdjęciowej zrealizowanej we współpracy z fotografem Filipem Bramorskim oddaliśmy nietuzinkową atmosferę Pragi, pokazując jej piękno — niepowtarzalną architekturę, utrzymaną w loftowej stylistyce oraz lokalne manufaktury, gdzie z pasją powstają rzemieślnicze produkty. Na podstawie scenariusza stworzonego w kooperacji z deweloperem powstał także spot reklamowy zrealizowany przez Michała Wiślickiego z Klasyk Films. Koncepcję oparliśmy na pokazaniu kobiety — mieszkanki Pragi, spędzającej swój dzień na odkrywaniu uroków dzielnicy. Główna bohaterka odwiedza klimatyczne, lokalne miejsca, a odbiorcy towarzyszą jej we wspólnej podróży po zakątkach nowej Pragi — dzielnicy, która tętni życiem, jest pełna fantastycznej architektury oraz ma swój wyjątkowy, indywidualny charakter. Dynamiczne kadry oraz prowadzona w naturalny sposób narracja, przybliżająca przemyślenia i uczucia, grające w duszy warszawianki, umożliwia widzom odkrycie głębszego przekazu — Autonomia Praska może stać się domem dla każdego, kto poszukuje unikalnych doświadczeń i autentyczności.
Współpraca marketingowa
Agencja Deweloperni odpowiadała za stworzenie spójnej strategii komunikacji, branding zaprojektowała Kinga Longa. Spot zrealizowaliśmy we współpracy z Michałem Wiślickim z Klasyk Films, a sesję zdjęciową z Filipem Bramorskim. Za project managment odpowiadała Agata Cierpich.
Filmy promocyjne w branży nieruchomości coraz częściej zakładają wyjście poza znane schematy, co pozwala tworzyć niebanalne opowieści, niosące wielowymiarowy przekaz. Takie założenie towarzyszyło nam także podczas prac nad koncepcją i produkcją najnowszego filmu dla dewelopera Milestone, który przenosi odbiorców w immersyjny świat kontrastów.
Miejski chaos vs spokój Przystanku Ursus
Pierwszym etapem pracy nad projektem zawsze jest określenie jasnego celu – ten przy okazji filmu promocyjnego, realizowanego dla dewelopera Milestone, sprecyzowany był już od samego początku. Przystanek Ursus miał wyraźnie zaznaczyć swój status – to remedium na potrzeby mieszkańców Warszawy – wygodny kompromis pomiędzy pędem codzienności w tętniącej życiem stolicy, a własnym domem z ogródkiem, w którym czeka upragniony spokój.
Priorytetem podczas prac koncepcyjnych było odnalezienie mocnego zabiegu stylistycznego, który stanie się żywą imitacją wyraźnego kontrastu pomiędzy szybkim życiem w samym sercu miasta a spokojem domowej przystani. Głównymi elementami, realizującymi tę ideę, stały się nie tylko dynamiczne kadry i nieszablonowy w przypadku promocji inwestycji deweloperskich montaż, nadający tempo filmowej opowieści, ale także muzyka i estetyka, która idealnie odwzorowuje miejski chaos.
Nieoczywiste kadry tłem dla warszawskiej energii
Cały projekt zakłada wykorzystanie różnorodnych technik videografii. Główny element, który sprawił, że to Warszawa i jej dynamiczna energia znalazły się na pierwszym planie, to zastosowanie centralnego kadrowania tylnej sylwetki postaci. Połączenie ujęć over-the-shoulder z kadrami wykonanymi techniką low-shutter, ukazującymi warszawski pęd życia, pozwoliło uzyskać nieco chaotyczny efekt, podkreślający miejską dezorientację. Zestawienie ze sobą tych elementów oraz zastosowanie monochromatycznej, czarno-białej kolorystyki stało się podstawą do stworzenia wizualnej opowieści o mieście, które nigdy nie zwalnia tempa.
Gra oparta na zmysłach – muzyczny obraz miejskiego chaosu
Kluczową rolę w warstwie dźwiękowej odegrała muzyka, podkreślająca miejski ambience. Inspiracją do stworzenia tła dla wielkomiejskiej historii były gatunki, takie jak UK Garage, 2-step, Chicago downtempo i lo-fi house, które najlepiej oddają życie w metropolii i próbę radzenia sobie z jej dynamiką. Niemniej ważna jest narracja, która poprowadzona została w sposób nieoczywisty. Równoważniki zdań wypowiadane przez głównego bohatera w formie offowych wstawek dopełniają całość filmowej koncepcji, przywodząc na myśl coś pomiędzy nowatorskim teledyskiem a brutalistycznym strumieniem świadomości.
Współpraca marketingowa
Agencja Deweloperni odpowiada za koncepcje kreatywne, komunikację i social media. Za realizację filmu odpowiadają Stefan Monin (reżyseria, scenariusz, muzyka, lektor), Tomasz Bury (Director of Photography), Konrad Niedziela (operator kamery), Rafał Bańdura (montaż, color grading), Karolina Wróblewska (copy), Kamil Lemieszewski (obsada).
Film, promujący inwestycję deweloperską, nie musi być schematyczny i skupiać się wyłącznie na ukazaniu detali nieruchomości. Warto wykorzystać ten środek przekazu, aby wciągnąć widza w wielowymiarową opowieść – opowieść o wartościach i filozofii marki, która pozwoli potencjalnym klientom lepiej poznać dewelopera i jego ofertę. Przykładem takiego filmu jest nasza najnowsza realizacja dla firmy Milestone Real Estate, o której szerzej piszemy w artykule.
Czego potrzebował deweloper?
Misja firmy Milestone Real Estate wykracza daleko poza standardy branżowe, koncentrując się na dostarczaniu nieruchomości, które jednocześnie są synonimem wysokiej jakości oraz wynikiem głębokiego zaangażowania w zrównoważony rozwój i odpowiedzialność społeczną. Głównym problemem, przed jakim stanęła firma, było znalezienie skutecznego sposobu komunikacji tych wartości, który dobitnie pokaże, że każda inwestycja jest częścią większej misji – wprowadzania pozytywnych zmian w otoczeniu, dbałości o przyszłe pokolenia i minimalizacji wpływu na środowisko.
Wyzwaniem było zatem stworzenie produkcji, która w unikalny sposób połączyłaby aspekty wizualne z przekazem ideowym, ukazującym zaangażowanie firmy w kwestie społeczne i ekologiczne. Deweloper Milestone Real Estate potrzebował filmu, który przełamie konwencje i pokaże, że w branży deweloperskiej można działać nieco inaczej, z większą dbałością o detale.
Koncepcja – redefinicja wideografii w branży deweloperskiej
Podczas prac koncepcyjnych nad filmem promocyjnym priorytetem było odnalezienie świeżego podejścia, które zrewolucjonizuje standardy wideografii w branży deweloperskiej. Głównym elementem narracji są więc nie tylko kwestie techniczne, ale też estetyka i atmosfera, które komplementarnie uzupełniają wizerunek firmy. Cały projekt składa się z trzech segmentów, które tworzą spójną kompozycję. Uzupełnieniem jest specjalnie skomponowana muzyka, która wzbogaca całość o walor emocjonalny.
Narracja oparta na kontrastach
Zadaniem czołówki było przyciągnięcie uwagi widza. Inspiracją do stworzenia tej części była estetyka znana z seriali „House of Cards” czy „Succession”. Powolne, przemyślane ruchy kamery, które skupiają się na mocnych, impresjonistycznych detalach doskonale oddają atmosferę panującą w biurze. Z kolei precyzyjne, spotlightowe oświetlenie i nieoczywiste perspektywy pozwoliły uzyskać wrażenie głębi.
Drugi segment skupia się na ukazaniu kulis tworzenia projektu. Ujęcia z wypowiedziami pracowników, utrzymane w portretowej stylistyce oraz kadry pokazujące pracę nad projektem, pozwoliły podkreślić osobisty charakter filmu. Trzeci segment koncentruje się na aspekcie dokumentalnym, pokazującym skalę przedsięwzięcia. Ujęcia z dronów, obejmujące plac budowy i okolicę z lotu ptaka oraz dodatkowe ujęcia z ręki, podkreślają ideę kontrastu.
Kluczowym elementem, spajającym te trzy segmenty oprócz linearnej narracji, stała się czarno-biała kolorystyka. Jest ona pewnego rodzaju kontrastem pomiędzy spokojną przestrzenią biurową zorientowaną na proces twórczy, a dynamicznym procesem budowy.
Muzyka, jako dopełnienie całości
Istotnym aspektem całego przedsięwzięcia, który pomógł ukształtować rytm montażu i nadać głębi narracji, był wybór muzyki. Inspirując się stylem „liminal space”, udało się skomponować tło dźwiękowe, które idealnie wpisuje się w motyw kontrastu i przechodzenia pomiędzy poszczególnymi etapami projektu.
Muzyka, będąca mieszanką analogowych syntezatorów i współczesnej szkoły samplingu, uzupełniona o wykorzystanie ziarna dźwiękowego i niskich częstotliwości, subtelnie ewoluuje w takt rozwoju narracji oraz wzbogaca wizualną stronę filmu o dodatkowy wymiar emocjonalny. Downbeatowe tempo idealnie komponuje się z dynamiką poszczególnych segmentów, doskonale oddając efekt przejścia – czy to w sensie fizycznym, od jednego miejsca do drugiego, czy emocjonalnym, przechodząc od konceptu do realizacji.
Współpraca marketingowa
Agencja Deweloperni.pl odpowiada za koncepcje kreatywne, komunikację i social media. Za realizację filmu odpowiadają Stefan Monin (reżyseria, muzyka), Tomasz Bury (Director of Photography), Michał Bielski (operator kamery, operator drona), Rafał Bańdura (montaż).